Start
Warunki pogodowe do lotu były idealne. Podróż z Rzymu do Londynu będzie trwać dwie godziny i 37 minut. Odrzutowiec ma wylądować w Londynie dwie godziny wcześniej, niż samolot, który wyleciał przed nim. Po starcie, lot 781 dąży do osiągnięcia pułapu 11 tyś. metrów. Będzie leciał dwa razy wyżej niż inne samoloty pasażerskie. Aby na tej wysokości pasażerowie mogli swobodnie oddychać, inżynier z kokpitu steruje systemem wyrównującym ciśnienie. Samolot nabiera wysokości, ale ciśnienie w kabinie nadal jest takie, jak na wysokości 2,5 km nad poziomem morza. Człowiek zwykle toleruje panujące na takiej wysokości warunki, ale niektórzy pasażerowie mają problem z dostosowaniem się do sytuacji. W końcu wszyscy uspokajają się i siadają na swoich miejscach. Nikt, zarówno z pasażerów jak i załogi nie wie, że nigdy nie dotrze do Londynu. Wysokość lotu zwiększyła się do wymaganej, a pilot lotu 781 nawiązał kontakt z pilotem samolotu Argonauta. Potem kapitan Komety połączył się z kontrolą lotów. Samolot będzie leciał w kierunku północno-zachodnim, nad włoskim wybrzeżem i Morzem Śródziemnym. Po kilu minutach, samolot Kometa ponownie połączył się z Argonautą. Wiadomość urwała się w pół zdania. Nikt nie odpowiada na wezwania, więc kapitan Argonauty połączył się z lotniskiem w Rzymie.
Podobne strony: systemy nawadniania Wrocław warszawa meble kuchenne biznesplany Tragedia w powietrzu i nie tylko.